No chyba nie trzyma się zbyt mocno. Temat zniknął praktycznie z łamów prasy komputerowej i z portali poświęconych informatyce. Coraz rzadziej docierają maile z zaproszeniami na konferencje i szkolenia. ITIL umiera i mówię to bez żalu. Nawet jak na naszą branżę, która z bytami wirtualnymi jest za pan brat, wydawał się zawsze czymś wyjątkowo nie rzeczywistym. Piszę czymś – bo nawet na poziomie semantycznym jest z nim problem. Czym jest ITIL? Teorią naukową? Technologią? Może metodologią?. Najbliższa prawdy jest chyba definicja Wikipedii, wg której to kodeks postępowania. Ale czy z jakiegokolwiek kodeksu udałoby się zrobić tak rozbuchany produkt marketingowy? Produkt, o którym pisano, z którego się szkolono i który próbowano wdrażać? No i najważniejsze, za który płacono, i to bynajmniej nie wirtualnymi pieniędzmi.
To wyjątkowo spektakularny przykład nieracjonalności rynku, który bardzo często kieruje się modą. Nie pierwsza to moda, nie ostatnia, ale na swój sposób wyjątkowa. Po innych coś jednak zostawało. Chociażby w niewielkim stopniu zmieniały one sposób patrzenia na informatykę. ITIL jest pierwszą, po której nie zostanie nic. No może poza żalem za zmarnowanymi pieniędzmi.
05.04.2011
Co tam Panie w ITIL-u?
8 komentarzy »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL
Nie wiem czy tego losu nie podzieli inny produkt „zwiazany” z APMG czyli PRINCE2. Zaczynaja sie juz pojawiac przetargi w publicu krajow Unii a nawet Komisji (pewnie niedlugo i u nas) wymagania zeby menedzer projektu byl certyfikowany z PMP.
Jednak co praktyka (PMBok) to nie teoria (PRINCE2)
Komentarz by Yaico III — 05.04.2011 @ 9:05
Wiadomości o śmierci ITIL-a są mocno przesadzone. Standard ma się doskonale, a całe organizacje funkcjonują w oparciu o niego, wiele innych pracowicie buduje organizacje wsparcia. Standard przestał być ‘wielkim halo’ nie dlatego, że umarł, a po prostu stał się codziennością – tak jak dzisiaj już nikt nie zaprasza na konferencje z modelowania obiektowego, które jeszcze 10 lat temu były standardem. ‘Big hype’ teraz dotyczy chmury i wszystkiego co wokół chmur.
Komentarz by Jakub Chabik — 05.04.2011 @ 9:27
W imieniu organizacji zarządzającej rozwojem praktyk ITIL, czyli itSMF International.
ITIL ma się dobrze i jak Kuba napisał wszedł w fazę dojrzałego wykorzystania, a opuścił fazę powszechnego poszukiwania i marketingowej fascynacji. Szkolenia i nakłady były niezbędne do poznania jego zalet. Popyt na nie nadal nie spada.
Jednocześnie organizacja itSMF zbiera uwagi i wnioski o zmianę i późnym latem kolejna edycja znajdzie się w rękach praktyków (zapraszam do poważnego zapoznania się z uwagą i szczerym zainteresowaniem).
Biorę udział w procesie oceny jakości nowej edycji i mogę zapewnić, że zawiera ona wiele ważnych modyfikacji, o które prosili świadomi użytkownicy ITIL’u. Każdy może w takim procesie uczestniczyć.
A co do konferencji to będą i te. Zapraszam na Forum HDI w czerwcu, konferencję itSMF we wrześniu, konferencje producentów oprogramowania ITSM (np. BMC Forum) i niezwykle ważną konferencję APMG 10 czerwca w Warszawie (także o Prince2).
Bartosz Górczyński
Prezes Stowarzyszenia itSMF Polska
Komentarz by Bartosz Górczyński — 05.04.2011 @ 19:01
Co innego deklaracje, co innego rzeczywistość. Każdy szef IT wie jaka jest „prawidłowa” odpowiedź na pytanie czy wdrożyłeś w swojej organizacji ITIL lub zamierzasz to zrobić w najbliższej przyszłości. Rzecz jasna każdy go ma lub mieć będzie. To jednak tylko słowa, bo liczy się tylko to jak naprawdę działa organizacja. Obawiam się, że nawet tam gdzie ITIL wdrożono ma on niewielki wpływ na rzeczywiste procesy.
Komentarz by iklobus — 06.04.2011 @ 6:59
Cóż, trudno dyskutować z odczuciami – jeden ma taki, inny inne. Myślę, że jako wieloletni juror konkursu „Lider Wsparcia” potrafię odróżńić rzeczywistość od deklaracji. Zdarza mi się widzieć deklarację i szum, a pod spodem nieudolność i chciejstwo, ale coraz rzadziej. Przyczynę już podałem: ITIL stał się standardem na tyle powszechnym, a wiedza na tyle dostępna, że po prostu nie ma co robić wokół tego wielkiego halo.
Komentarz by Jakub Chabik — 06.04.2011 @ 14:45
Osobiście uważam, że z faktami się nie dyskutuje. Jeżeli uznać prawdę mówiąca, że produkt poszukiwany jest potrzebnym produktem to statystyki, liczby słowa ITIL wpisywanego w okienku wyszukiwarek mówi sam za siebie….
Co do tego „jak się ma w firmach wdrożony ITIL” przytoczę słowa kolegi psychologa: „jest takie prawo, że ludzie zawsze będą bronili tego co kupili za własne pieniądze” tak więc jeśli usunąć zdanie ludzi (firm, instytucji) które zainwestowały w ITIL (i jako dostawcy i jako nabywcy) to pozostaje smutna statystyka nie tylko Google.
Osobiście obawiam się, że ITIL gdzieś tam pozostawi pozytywne ślady w postaci biznesowego (a nie tylko roszczeniowego) myślenia o jakości w działach IT a poza tym wyląduje na półkach jak kiedyś ISO9000 (nowych wdrożeń praktycznie nie przybywa) … jak inne efemerydy…
Komentarz by Jarek — 07.04.2011 @ 13:24
ITIL jako pierwszy krok (model referencyjny) żeby zorganizować coś z niczego jest na początek wystarczające, ale większość działów IT ten pierwszy krok już dawno zrobiła i potrzebuje specjalizowanych narzędzi w poszczególnych obszarach typu cloud, architektura korporacyjna, bezpieczeństwo IT, ekonomika IT, HD, SLM, CCM … jeśli nie dostanie tego od ITIL to poszuka gdzie indziej..
Komentarz by marioo — 26.04.2011 @ 11:30
Jestem pod wrażeniem
Komentarz by kalendarze trójdzielne — 09.08.2011 @ 6:39