ERP i okolice

25.01.2011

Kody 2D

Filed under: Bez kategorii — iklobus @ 20:33

Kody 2D są naprawdę ekstra. Pewność odczytu porównywalna z kodami kreskowymi. Niski koszt – cena wyprodukowania pojedynczej etykiety to zaledwie kilka groszy. I wreszcie najważniejsze – pojemność. Jeden kwadrat zawierający białe i czarne plamki może np. w systemie QR Code, pomieścić do 4296 znaków alfanumerycznych. To rzecz jasna teoria, bo większe upakowanie utrudnia odczyt i zmniejsza tolerancję na błędy, co oznacza konieczność zwiększania rozmiarów samego kodu. Dla większości zastosowań, granica ta ma jednak charakter czysto umowny. Z reguły wystarcza kilkadziesiąt znaków, a te z powodzeniem mieszczą się w kodzie o rozmiarach 3x3cm. Wielkość ta gwarantuje pewność odczytu z odległości kilkudziesięciu centymetrów, także tych kodów, które są częściowo uszkodzone (urwana etykieta) pomięte lub nalepionych na nierównej powierzchni.
Kody 2D idealnie nadają się do systemów zarządzania magazynem, a ich główna przewaga na kodami kreskowymi wynika z ich pojemności. Etykietując wyroby kodami kreskowymi, umieszcza się w nich z reguły numer jednostki konfekcyjnej. Może nią być numer opakowania, wałka lub kompletu. Cała reszta istotnych informacji o wyrobie, takich jak jego symbol, gatunek, ilość, nr partii, data produkcji itp. zapamiętywana jest w bazach. Oczywiście zawsze można je doczytać z serwera. Po pierwsze jednak, ciągłe odpytywanie baz danych powoduje istotne narzuty czasowe podczas pracy z urządzeniami mobilnymi. Często trudne do zaakceptowania. Po drugie serwer musi być cały czas dostępny, a praca w trybie off line jest niemożliwa. Problemy te znikają podczas korzystania z kodu 2D, który zawiera w sobie wszystkie wyszczególnione wyżej informacje. Odczytawszy go wiemy praktycznie wszystko co jest niezbędne, aby np. dokonać właściwej kompletacji wydania łącznie z kontrolą zgodności wydawanej partii i nie potrzebujemy do tego kontaktu z bazami. To duże uproszczenie i przyśpieszenie przetwarzania danych, istotnie wpływające na akceptację wdrażanych mechanizmów przez służby magazynowe. Jeżeli komuś nie udało się z kodami kreskowymi to warto spróbować raz jeszcze wykorzystując kody dwuwymiarowe. Szansa, że trym razem się uda jest naprawdę duża.
Kody 2D wymyślono w poprzedniej dekadzie. Zdążyły przez ten czas okrzepnąć. Dopracowano technologię ich odczytu, a ceny służących do tego urządzeń spadły do rozsądnego poziomu. Tym bardziej dziwi, że tak trudno zdobywają rynek, że tak mało się o tym mówi i pisze. Może być tak, że w masowym wymiarze nie zaistnieją one nigdy, gdyż po piętach depcze im technologia tagów RFID, które z grubsza biorąc służą do tego samego. Póki co skuteczną barierą jest cena samej etykiety zawierającej chip z pamięcią oraz antenę. Jest o rząd wyższa od tradycyjnej i w standardowych rozwiązaniach trzeba się liczyć z wydatkiem od 30gr do 1zł za sztukę. Gdy etykietowany wyrób kosztuje kilka, kilkanaście, albo nawet kilkadziesiąt złotych, to cena zdecydowanie za wysoka. Czy to wystarczy do tego aby kody 2D nie zostały przykryte przez RFID-y, trudno powiedzieć, zważywszy, że także ta technologia będzie coraz tańsza.
W chwili obecnej jednak brak rozsądnej (kosztowo) alternatywy dla kodów dwuwymiarowych. Ta dekada powinna należeć właśnie do nich. Czy tak będzie zależy od nas – użytkowników. Ja w każdym razie polecam.

4 komentarzy »

  1. Żadna nowość. ZUS ok. 10 lat temu umożliwiał drukowanie dokumentów z kodem 2D. Znakomicie ułatwiało wówczas to automatyczne odczytywanie dokumentów.

    Komentarz by Adam — 25.01.2011 @ 21:04

  2. A w tej dekadzie wejda kody 3D – trzeci wymiar to kolor. Sa juz swietnie dzialajace czytniki

    Komentarz by DES — 25.01.2011 @ 21:12

  3. Jeśli chodzi o przypadek obsługi magazynowej przytoczony w tym wpisie, to umieszczanie w skanowanym kodzie czegokolwiek poza identyfikatorem, będzie przyczyną kłopotów w przyszłości.

    Co jeśli ktoś zmieni w bazie dane dotyczące produktu? W ekstremalnym przypadku może skończyć się przedrukowaniem etykiet.

    Co jeśli ktoś będzie chciał zmienić program, lub ilość informacji przechowywanych w kodzie? Na magazynie zaczną obowiązywać różne standardy kodów, program będzie musiał wspierać stary i nowy mechanizm.

    Problemy łączności i wydajności można łatwo rozwiązać poprzez cache na urządzeniu mobilnym, który łatwo można odświeżać.

    Kody 2D jednak świetnie sprawdzą się przy wymianie danych pomiędzy firmami, gdzie nie dopuszczalny jest dostęp do baz danych przedsiębiorstw.

    Komentarz by Łukasz Herok — 26.01.2011 @ 9:07

  4. Będzie opór materii, konieczność zakupu nowych czytników spowolni wprowadzenie

    Komentarz by Arecki — 30.01.2011 @ 22:39

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Powered by WordPress