ERP i okolice

22.06.2010

Agile

Filed under: Bez kategorii — iklobus @ 8:30

Kierunki rozwoju informatyki zależą od wielu czynników. Czynnikiem ważnym, chociaż niedocenianym, jest moda. Ileż to kasy wydano w minionych latach tylko dlatego, że coś było „client-server” albo „systemem otwartym”. Ile niepotrzebnie wydaje się teraz bo „konsolidacja serwerów”, „wirtualizacja”, „SOA”, „green IT” albo „cloud computing”. Pewnie, że wszystko to ma sens. Ale pod warunkiem, że korzysta się z tego wybiórczo i krytycznie. Jeżeli pamięta, że nie ma cudownego lekarstwa na wszelkie informatyczne bolączki, a do osiągnięcia sukcesu trzeba ciężkiej pracy, a nie wymachiwania czarodziejską różdżką. Pomimo tego, że podążanie za modą stoi w jawnej sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem, jedną modę akceptuję bez zastrzeżeń. To moda na zwinne metodyki tworzenia i wdrażaniu rozwiązań informatycznych. Pomimo śmiesznej momentami formalizacji, którą widać np. w SCRUM (z tymi różnymi sprint-ami, scrum master-em, product owner-em) ma to sens, gdyż jest wyjątkowo bliskie naturalnego (intuicyjnego) sposobu w jaki tworzy się i wdraża oprogramowanie. Bo w praktyce, jakiej by nie użyć metodyki, i tak wszystkie projekty wdraża się iteracyjnie. Przyczyną tego jest użytkownik będący ostatecznym recenzentem rozwiązania, który zazwyczaj nie jest w stanie precyzyjnie określić swoich wymagań na etapie projektu. Dlaczego – to problem ma osobny tekst. Ważne jest to, że każdemu oczka otwierają się dopiero wtedy, gdy zmuszony jest do używania aplikacji. Dopiero wtedy możemy skorzystać z jego dociekliwości, krytycyzmu i wiedzy. Dopiero wtedy pojawiają się ważne dla funkcjonowania produktu uwagi. Po ich uwzględnieniu instaluje się nową wersję produktu, która, z reguły, pozwala użytkownikowi odkryć kolejne mankamenty. I tak w kółko, aż do skutku. Jakby w kolejnych sprintach rozwiązanie nabiera cech używalności. Tyle, że w metodyce tradycyjnej te nieformalne sprinty były zawsze problemem i traktowano je jako zdarzenie obciążające zespół projektowy. Teraz to modna metodyka i powód do dumy. Zdecydowanie teraz jest lepiej. Jestem za zwinnością.

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Powered by WordPress