ERP i okolice

21.04.2010

Gdzie one są?

Filed under: Bez kategorii — iklobus @ 21:21

Z pewnym opóźnieniem przeczytałem dodatek do CW prezentujący pierwszą dziesiątkę producentów systemów ERP. Ciekawy – głównie jednak z powodu tego czego w nim nie ma. A nie ma tu takich systemów jak Baan, BPCS, JD Edwards, Movex czy System 21. Każdy z nich miał kiedyś na naszym rynku swoje 5 minut i zaliczany był do ścisłej czołówki rozwiązań ERP. Każdy odnotowywany był w raportach o systemach ERP, które CW publikował w latach ubiegłych. Każdy ma w Polsce wiernych użytkowników i decydentów, którzy kiedyś uznali, że dla ich firmy będzie najlepszym rozwiązaniem. Podejrzewam, że wtedy, gdy dokonywali wyboru nie uwierzyliby w to, że za klika lat ich numer 1, może znaleźć się poza pierwszą dziesiątką.
Wydawać by się mogło, że na tak dojrzałym rynku jakim są rozwiązania ERP nie powinno być takiej huśtawki. Systemy ERP żyją stosunkowo długo, a jeżeli już konieczne są zmiany (poszerzenie funkcjonalności) to z reguły wykonuje się upgrade eksploatowanego rozwiązania. Udane wdrożenie wiąże klienta z producentem systemu na co najmniej 10 lat, a jeżeli takich wdrożeń jest tysiące to same opłaty maitenace-owe powinny wystarczyć by producent żył długo i szczęśliwie. I pewnie by tak było, gdyby nie tzw. konsolidacja branży. Wszystkie wymienione wyżej systemy to ofiary tego procesu. Baan przejęty został przez firmę SSA producenta BPCS. Produktom zmieniono nazwy, odpowiednia na LN i LX, a w wyniku kolejnej fuzji rozpłynęły się w mrokach imperium INFOR-u, który już wcześniej przejął System 21. Movex-a połknął Lawson. One Word firmy JE Edwards przejęty został przez People Soft, a ostatecznie wraz z całą firmą trafił do Oracla.
Czy to wszystko poprawiło pozycję tych produktów na naszym rynku? W kontekście opublikowanego raportu odpowiedź jest dosyć oczywista. Nie żałuję dostawców. W końcu piją piwo, które sami sobie nawarzyli. Niestety jest jeszcze jeden przegrany, który cierpi nie za swoje winy. To firmy, które kiedyś uwierzyły w to, że wybrały najlepszą z możliwych dróg, a teraz okazuje się, że znalazły się w ślepej uliczce.

2 komentarzy »

  1. No cóż samo życie.
    Niech klienci wymagają systemu jak najbardziej otwartego – takiego, do którego niezależni programiści/firmy są w stanie dobudować nowe funkcjonalności. System to powinno być jądro – przygotowane przez dostawcę i rozszerzenia przygotowane przez dostawcę lub niezależne firmy. Protokoły wymiany informacji biznesowych już istnieją (odpowiedniej struktury pliki XML) – więc jaki problem by je wykorzystać.
    To co jest dobre dla klienta niestety nie jest dobre dla producenta systemu ERP – takie otwarcie systemu powoduje pojawienie się konkurencji firm obcych na każdej płaszczyźnie oferowanej funkcjonalności. Kto zgodził by się na kiepskawy moduł sprzedaży internetowej mając do wyboru świetne konkurencyjne rozwiązanie możliwe do pełnej integracji z systemem.
    Pozdrawiam

    Komentarz by Piotr — 13.05.2010 @ 7:33

  2. z tym:

    „To co jest dobre dla klienta niestety nie jest dobre dla producenta systemu ERP – takie otwarcie systemu powoduje pojawienie się konkurencji firm obcych na każdej płaszczyźnie oferowanej funkcjonalności”

    nie moge się zgodzić bo dobry dostawca jak ma taki „feedback” z rynku to ma dane by skupić sie na tym (bo wie co to jest) w czym jest najlepszy by nie tracić czasu na „moduły, które mu nie wyszły”, dlaczego? Bo jaki dostawca ma interes w tym by po rynku chodziła opinia, że „moduł XXX systemu YYY jest do kitu?” Dobryu dostawca ERP dwa o wizerunek bo on buduje zaufanie klientów, kiepski okłamuje klientów mówiąc „nasz produkt i każdy jego moduł jest najlepszy” co z reguły jest nieprawdą… osobiście (a zajmuje się specyfikowaniem wymagań dla swoich klientó) otwartośc i interfejs wymiany danych na bazie webservice/XML jest warunkim minimalnym by w ogóle produkt brac pod uwagę jakikolwiek system ERP.

    Komentarz by Jarek Żeliński — 27.05.2010 @ 11:28

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Powered by WordPress